Najlepszy artykul o MLM co niektórzy mówią o niej piramidą bez przyglądania się bliżej czym jest Marketing.

2013-07-21 19:03

"Justkis-MLM jest traktowany w Polsce po macoszemu. Jego entuzjaści nazywani są członkami sekty, a MLM piramidą. Czym jest dla Ciebie Network Marketing, i jak sobie radzisz z ludzką mentalnością na codzień?

Michał Błaszkowski- Witam Serdecznie ( uśmiech). Network Marketing jest dla mnie profesją i stylem życia. Kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z firmą działająca w tej branży nie opierając się na powszechnej opinii postanowiłem samemu dokładnie zbadać ten temat. Model działania jest genialny, pozwala praktycznie każdemu kto się zaangażuje w pracę, osiągnąć niesamowite rezultaty. Jeżeli nazwać to piramidą to jest to chyba najbardziej etyczna piramida jaką widziałem, zaraz po tej w jakiej byłem pracując na etacie. Nazywając to natomiast sektą ( śmiech), również jest to chyba najfajniejsza i najbardziej rozwijająca ludzi sekta z jaką się zetknąłem. Przez lata byłem w tak zwanej "sekcie imprezowej" i paru innych i niestety te ostatnie nie pozwalały na rozwój. Na co dzień spotykam pozytywnych ludzi, staram się unikać toksycznego środowiska, w którym ludzie jedynie narzekają jak im źle w pracy, w życiu i w ogóle, więc nie mam problemu z tego typu dziwnymi zarzutami. Zdaję sobie jednak sprawę, że spora część społeczeństwa poprzez pewne stereotypy błędnie postrzega branżę jaką jest Marketing Społecznościowy.

JKis-Odniosłeś dość spektakularny sukces. Jak dużo pracy w to włożyłeś i ile czasu Ci to zajęło?

MB- Sukces w swoim życiu odniosłem odważając się w ogóle na jakieś zmiany. Network Marketing stał się dla mnie pojazdem, który pozwala mi na realizację marzeń, ale przede mną jeszcze dużo pracy. Po półtora roku cały czas jeszcze się uczę i rozwijam ale przede wszystkim staram się pomagać innym w realizacji ich celów. Jak powiedział Zig Ziglar - " Będziesz mieć wszystko czego Ty chcesz, jeśli pomożesz wystarczającej liczbie osób osiągnąć to czego oni chcą" - i na tym właśnie polega Marketing Społecznościowy.

JKis- Jakie były Twoje początki? Wiem, że nie masz jakiegoś specjalnego zawodu a, o pracy na pozycji prezesa raczej mogłeś tylko pomarzyć.. Jednak w tym przypadku MLM przyszedł Ci z pomocą.

MB- A właśnie, że na stanowisku prezesa już pracowałem (uśmiech). Było to w czasie studiów, których niestety nie ukończyłem. Pracowałem u mojego ojca w dużej firmie, jednak nie byłem gotowy na taką pozycję. Wyjechałem wówczas za granicę, rezygnując ze studiów i obiecującej pozycji, aby kreować swoje życie samodzielnie. Zacząłem od pracy w fabryce na najniższym szczeblu, później zostałem kierowcą aut ciężarowych.

Z Network Marketingiem zetknąłem się w momencie kiedy mój umysł otworzył się na nowe możliwości, a stało się to między innymi po przeczytaniu książki Roberta Kiyosaki "Bogaty Ojciec Biedny Ojciec".  Mówią  "Gdy uczeń jest gotowy, pojawia się nauczyciel".

JKis- Wiem, że nieźle zarabiasz. Twoja ostatnia tygodniówka jest dobrą miesięczną wypłatą dyrektora w korporacji. Naprawdę, wszyscy w tej branży mają tak różowo?

MB- Wszyscy w tej branży będą mieli tak różowo, jeżeli włożą w to odpowiednio dużo pracy i będą wytrwali w działaniu, ponieważ MLM nie gwarantuje dochodów każdemu kto zaczyna, ale zapewnia odpowiedni dochód wszystkim tym, którzy robią to co potrzeba i kończą to co zaczęli. Wszystko zawsze jest jasno określone w planie marketingowym danej firmy. 

JKis- Często osoby z Network Marketingu, narzekają, że nie da się w tej branży zarobić. Rezygnują po kilku miesiącach. Odchodzą do innej firmy Czy to właściwe zachowanie? Ile czasu, realnie należy sobie dać w MLM'ie?

MB- W Network Marketingu nie zarabiają dwie grupy ludzi: ci, którzy tego nie robią oraz ci, którzy za szybko się poddają. MLM to nie loteria ani szybki deal. Tutaj jak w każdym biznesie trzeba się zaangażować i wykonać odpowiednią pracę. Jest to biznes prosty, ale nie jest łatwy. Trzeba dać sobie przynajmniej rok na naukę i popełnianie błędów. W rzeczywistości mimo tego, że ktoś już przed nami te błędy popełnił  a nawet zostaliśmy poinformowani czego nie należy w tej branży robić i tak zazwyczaj każdy woli dla pewności sprawdzić wszystko na sobie (uśmiech).

Mówi się, że trzy lata zajmuje dojście do zarobków umożliwiających rezygnację z pracy lub dotychczasowego zajęcia, pięć lat aktywnego działania i zaangażowania zazwyczaj daje możliwość zarabiania dużych pieniędzy, mowa tutaj o dochodach około 100 tys PLN miesięcznie, a 7 lat to już tak zwane World Class gdzie zarobki mogą przekraczać spokojnie milion dolarów rocznie. Liczby te też są zależne od konkretnej firmy, ale jeżeli podejmie się współpracę z tą  właściwą to lepsze wyniki można osiągnąć o wiele szybciej. Problem w tym,  że rzadko kto zostaje w biznesie dłużej niż 3-6 miesiecy. Ludzie chcą natychmiastowych rezultatów. Wczoraj usłyszałem na jednym z eksperckich webinarów, że MLM w Polsce jest traktowany jak zupka instant,  którą zalewasz niedogotowana wodą i ma się udać! Dokładnie tak wygląda życie naszego społeczeństwa. Ludzie są zbyt niecierpliwi i leniwi. Aby rozkoszować się smakiem i aromatem zdrowej, domowej zupy, musimy poświęcić  czas na jej przygotowanie. Podobnie jest w Network Marketingu. Jeżeli damy sobie czas  i włożymy w to odpowiednią pracę, będziemy mieli prawdziwą ucztę każdego dnia po osiągnięciu zamierzonych celów!

Ja, po pół roku zrezygnowałem z pracy na etacie, a w ciągu kolejnych sześciu miesięcy moje prowizje przekraczały nawet 10 tys. dolarów miesięcznie. Dlatego zawsze podkreślam, że wybór właściwej firmy jest tutaj kluczowy. Po wybraniu tej najbliższej naszemu sercu nie rezygnujmy w momencie kiedy przyjdzie trudny okres, bo będzie to jednoznaczne z rezygnacją z marzeń. Nie ma firmy idealnej, a skacząc z kwiatka na kwiatek rujnujesz swoją szansę na sukces w MLM. Ludzie będą Cię źle postrzegać, nikt nie potraktuje Cię poważnie.

 Te wszystkie "ahhy i  ohhy" jakie słyszałeś o nowej "wspaniałej " firmie, do której ktoś przeszedł bo w obecnej mu nie wyszło, szybko zamienią się w zwykłe stękanie jakie słyszałaś do tej pory od ludzi, którzy zniechęcają się jak tylko dowiadują się, że tam także trzeba pracować. O tym zresztą czytałem już na jednym z Twoich poprzednich blogów. Świetny artykuł ;)

JKis- Ile masz lat? Wyglądasz bardzo młodo.. Powiesz w kilku zdaniach jak wygląda Twój przeciętny dzień ?

MB- I jestem bardzo młody (uśmiech). Chociaż po 30tce.. ale bardzo cieszę się, że uświadomiłem sobie już teraz jak ważne jest zadbanie o zdrowie fizyczne, psychiczne i finansowe, a to wszystko umożliwia właśnie Network Marketing. Lubię pospać dłużej, zazwyczaj nie używam budzika więc wstaję jak się wyśpię. Ranek zaczynam od właściwego posiłku, później zazwyczaj siadam do komputera, sprawdzam pocztę, czatuję z przyjaciółmi, po południu spotykam się z ludźmi, z którymi współpracuję oraz ze znajomymi, wychodzę z psem na spacer, spędzam czas z moją ukochaną. Kilka godzin w ciągu dnia poświęcam na intensywną pracę, która jest dla mnie przyjemnością (uśmiech). Często też podróżuję, pomagam rozwijać biznes w innych krajach, wówczas mój dzień wygląda bardziej dynamicznie, spotkania i jeszcze większe skupienie na pracy.

JKis- To jest Twoja pierwsza firma MLM, nie miałeś nigdy wcześniej żadnego doświadczenia w tej branży. Gdybyś miał doradzić komuś kto właśnie zaczął, nie bardzo mu idzie i zastanawia się nad tym czy tego nie porzucić, co byś mu powiedział?

MB- Moja rada to przede wszystkim aby dać sobie czas. Należy też określić dokładnie co chce się osiągnąć, poświęcić odpowiednio dużo energii i czasu na naukę a przede wszystkim na pracę nad sobą. Ważne jest też wiedzieć dlaczego chce się to robić. Nasz powód musi być na tyle silny, żeby w chwili zwątpienia wrócić do niego i z nową siłą móc znowu podjąć działanie.

Powód działania najlepiej jest mieć zapisany na kartce i nosić go w portfelu. Dodatkowo trzeba pamiętać, że popełniane błędy nie są złymi doświadczeniami, są tylko doświadczeniami, dzięki którym uczymy się i na dodatek są nieodzownym elementem tej nauki.

JKis- Twoja ulubiona książką, która coś w Tobie zmieniła, nie mówię o Biblii

MB- Z książek będzie to z pewnością "Bogaty Ojciec Biedny Ojciec" Roberta Kiyosaki, "Bogaty albo Biedny" T.Harv Eker, "Myśl i bogać się" Napoleona Hill'a i "Alchemik" Paolo Coehlo.

JKis-Kończąc, ostatnie pytanie. Jak byś zareklamował sceptykowi MLM?

MB- Staram się dowiedzieć dlaczego jest sceptyczny. Sceptycyzm to dobra cecha, pozwala na unikanie wielu zagrożeń, jednak statki nie są budowane aby stały w porcie, a więc aby osiągnąć sukces w życiu trzeba wyjść czasem z tej skorupy i podjąć ryzyko. Sceptyk, jest często człowiekiem rozsądnym ale będący przesadnym realistą. Gorzej jeśli ktoś jest po prostu głupi i krytykuje bezmyślnie każdy nowy projekt, sam stojąc w miejscu i nie mając żadnego pomysłu na to żeby pójść naprzód. Z takimi ludźmi nawet nie powinno się rozmawiać. Ze sceptykami jak najbardziej! Sam jestem wielkim sceptykiem (śmiech). Jak z nimi rozmawiam? Poprzez pokazanie produktów firmy, uzmysłowienie potrzeby społecznej na ich używanie, pokazuję plan kompensacyjny firmy i już teraz, kiedy mam się czym pochwalić swoje zarobki, oraz mówię i przedstawiam ekspertów bardzo wysoko pozycjonujących branżę jaką jest MLM, często też daję do przeczytania książkę Roberta Kiyosaki "Biznes XXI wieku", która potrafi bardzo zmienić sceptyczny punkt widzenia na branżę przedstawiając konkretne fakty.

Dla mnie jak i dla wielu pomimo, że Network Marketing wiązał się z dodatkową pracą oraz wyjściem ze strefy komfortu, decyzja jaką podjąłem okazała się najlepszą decyzją w życiu, a moje marzenia po kolei się spełniają. Warto otworzyć umysł. Jak powiedział Ernest Hemingway "Za 20 lat bardziej będziesz żałować nie tego co zrobiłeś, a raczej tego czego nie zrobiłeś". Teraz jak wiem, że to działa nigdy się nie zatrzymam! 

JKis- Dziękuję za wywiad, moim rozmówcą był Michał Błaszkowski.

Życzę powodzenia na drodze do celu i hmmm, smakowitej zupy!

Text Maya, all rights reseved"

 

Artykuł:

http://justkis.bloog.pl/id,337579861,title,NIGDY-SIE-NIE-ZATRZYMAM-WYWIAD-Z-MICHALEM-BLASZKOWSKIM,index.html?smoybbtticaid=610fc2